We wtorkowy deszczowy wieczór 9 czerwca rozegrany został finałowy mecz Pucharu Pszczyńskiej Amatorskiej Ligi Piłkarskiej. Po zaciętym spotkaniu ConstructoR Tychy pokonał Ełka Team Pszczyna 3-2 (2-2).
Tyszanie tym samym nie tylko obronili trofeum zdobyte przed rokiem, ale również skompletowali dublet, bo już wcześniej zapewnili sobie pierwsze w historii mistrzostwo PALP. Dla zespołu Łukasza Łąckiego jest to bez wątpienia najlepszy sezon w kilkunastoletniej historii występów w naszej lidze.
Ale świeżo upieczonemu mistrzowi PALP wczorajszy triumf wcale nie przyszedł łatwo. Obie ekipy mocno zmobilizowały się na ten mecz, mając do dyspozycji sporo zmienników na ławkach. Ełka Team wciąż jeszcze nie jest pewna medalu (sporo wyjaśni się po zaległym, czwartkowym meczu ze Stadem), a poprzedni raz po puchar sięgnęła trzy lata temu. Nic dziwnego, że Tomasz Kroczek i spółka od początku bardzo chcieli to spotkanie wygrać.
I w 11 minucie po akcji dwójki Łukaszów – Miki i Osemlaka, ten drugi wyprowadził zespół z Pszczyny na prowadzenie. Riposta Tyszan była jednak natychmiastowa. Najpierw w 13 minucie najlepszy na placu Paweł Pytel doprowadził do wyrównania, a dwie minuty później asystował przy golu Tomasza Cedry i ConstructoR prowadził 2-1. Jednak tuż przed gwizdkiem na przerwę drugą bramkę dla Ełki zdobył Rafał Skaźnik i wszystko rozpoczęło się od początku.
W drugiej odsłonie jedni i drudzy nie odpuszczali, a atmosfera na boisku była gorąca. Po jednej z akcji w 28 minucie czerwoną kartką ukarany został Łukasz Mika i Pszczynianie przez 10 minut musieli grać w osłabieniu i przez ten czas nie stracili gola. Gdy wydawało się, że będziemy świadkami rzutów karnych, w 39 minucie Piotr Stefanek pokonał Piotra Kościelnego i przesądził o zwycięstwie ConstructoR-a 3-2. Doliczony czas nie przyniósł zmiany rezultatu i to zespół z Tychów podczas zakończenia sezonu 19 czerwca w Ośrodku Nad Dokawą wzniesie w górę dwa najważniejsze trofea.

