PALP: Ełka Team z kompletem

Zakończyła się runda zasadnicza Pszczyńskiej Amatorskiej Ligi Piłkarskiej. Po 15 kolejkach na prowadzeniu z kompletem punktów jest Ełka Team, a za jej plecami plasują się Stado Goczałkowice-Zdrój, Constructor Tychy i Alma Miedźna. „Rzutem na taśmę” miejsce w grupie mistrzowskiej zapewniła sobie Enigma Czechowice.

Od 5 maja drużyny rywalizować będą w grupach mistrzowskiej i pocieszenia/spadkowej, a zagra w nich po 8 drużyn systemem każdy z każdym. Ostatnia z siedmiu kolejek zaplanowana jest na 9 czerwca, a oprócz majowych i czerwcowych niedziel PALP zagra także w Boże Ciało 30 maja. Finał Pucharu Ligi zostanie rozegrany w środę 15 maja. Natomiast uroczyste zakończenie sezonu odbędzie się w piątek 14 czerwca w Ośrodku nad Dokawą.

Oprócz Enigmy miejsce w czołowej ósemce zachowało PNP Czechowice, mimo porażki z Constructorem. Natomiast grupę pocieszenia otwierają OKS Pan Dietetyk i Bau-Mat Poręba, które również miały szansę awansu, ale przegrały swoje niedzielne mecze. Tuż za nimi są Ośrodek nad Dokawa i FC Staude, a strata czwartej w tabeli ekipy ze Studzionki do liderów wynosi tylko 3 punkty. 

W ostatniej kolejce rundy zasadniczej niespodzianek nie było. Ełka Team rozbiła OKS-ów aż 10-1, a wydarzeniem nie było 5 goli Łukasza Osemlaka, czy 4 trafienia Łukasza Miki, lecz powrót do gry Adriana Krawczyka, który po raz ostatni w PALP-ie zagrał 9 lat temu! Wicelider Stado wygrał z ATS Jakub 7-4, a 4 bramki dla zespołu z Goczałkowic zdobył Wojciech Deptuch. Także trzeci Constructor pewnie pokonał PNP Czechowice 9-3, choć na początku drugiej połowy przez chwilę pachniało niespodzianką, bo po hat tricku Kacpra Kwaśniewicza był remis 3-3.

Największe męczarnie z przedostatnim Profi M-Tec przeżywał BKR Team. „Profiki”, które ledwo uzbierały skład, od 2.minuty prowadziły 1-0 po golu Norberta Jarczoka. Wyrównał już po przerwie Wojciech Dygowski, potem Mateusz Drzyzga strzelił na 2-1, ale Oliwier Wagstyl doprowadził do remisu. O zwycięstwie BKR-u zadecydowało trafienie Jacka Rabaszowskiego z rzutu wolnego na minutę przed końcem. Jedni i drudzy nie wykorzystali rzutów karnych (w obu przypadkach bronili bramkarze, najpierw Kacper Żur, potem Adrian Chrobaszczyk), a BKR-y dodatkowo obijały słupki i poprzeczkę.

Ponadto Alma wygrała z Termexem 4-1, Relaks dość nieoczekiwanie pokonał Bau-Mat Poręba 3-2, choć ci drudzy walczyli o miejsce w grupie mistrzowskiej. „Załapała” się do niej czechowicka Enigma dzięki zwycięstwu z Ośrodkiem nad Dokawą 4-2. Ale o o też nie było łatwo, a o wygranej czechowiczan przesądziły dwa gole jej kapitana Kamila Buchty w końcówce spotkania. Z kolei FC Staude prowadził z RB Acapulco 3-0 i 5-1 , ale do końca musiał drżeć o zwycięstwo, bo w ostatnich minutach zespół z Czechowic zdobył trzy gole i skończyło się na 5-4.

Do niespodzianek doszło natomiast w środowych półfinałach Pucharu Ligi PALP. Mecz Relaksu z OKS Pan Dietetyk w regulaminowym czasie zakończył się remisem 2-2, i do rozstrzygnięcia potrzebne były rzuty karne. Łukasz Kędzior i Wojciech Kuś trafiali bezbłędnie, a golkiper Relaksu Mateusz Grzegorzek obronił dwa strzały rywali i trzecia seria nie była potrzebna. W spotkaniu Ełki ze Stadem do przerwy goli nie było, głownie dzięki świetnym interwencjom Łukasza Mrzyka w goczałkowickiej bramce. W drugiej części tego stojącego na bardzo dobrym poziomie meczu Stado wyszło na trzybramkowe prowadzenie, a jego ozdobą było trafienie Maksymiliana Zebrowskiego w samo okienko na 2-0. Ostatecznie wicelider PALP-u pokonał lidera 4-1 i w finale Pucharu Ligi zmierzy się z Relaksem. Dla obu drużyn będzie to finałowy debiut!