Pszczyńska Amatorska Liga Piłkarska ma za sobą 6 kolejek sezonu 2025/2026. Na prowadzeniu z kompletem zwycięstw jest tyski ConstructoR, a po wczorajszym zwycięstwie w zaległym meczu z pszczyńską Ełką na drugie miejsce awansował Profi M-Tec, który ma 12 punktów. Kolejne trzy drużyny zgromadziły po 10 punktów.
Aktualni wicemistrzowie PALP w niedzielę wygrali szósty raz z rzędu, a Łukasz Łącki po raz drugi w tym sezonie zachował czyste konto. Jego drużyna rozbiła Fox Team 9-0 po czterech trafieniach Michała Stefanka, trzech Pawła Pytla i jednym Tobiasza Mazurka oraz Dawida Gryglickiego. W niedzielę szansy na samodzielnego wicelidera nie wykorzystało czechowickie PNP, które w ostatnich sekundach meczu z BKR Team straciło wydawałoby się pewne prowadzenie. Niespodziewanie w środowy wieczór dokonał tego Profi M-Tec Pszczyna, wygrywając z Ełką. „Profiki” tracą do lidera 6 punktów i mają rozegrany mecz mniej.
6. kolejka rozpoczęła się od remisu 2-2 w meczu OKS EcoPless Pszczyna z czechowickim RB Acapulco. OKS-y prowadziły po golu Wojciecha Wanota, ale przed przerwą wyrównał Kacper Kwaśniewicz. Po zmianie stron to Acapulco za sprawą Adriana Kurowskiego wyszło na prowadzenie, a do remisu doprowadził Oskar Witański. Potem ATS Jakub Pszczyna głównie dzięki hat trickowi Macieja Grygiera wygrał z Bau-Matem Poręba 5-1. Pozostałe gole dla zwycięzców zdobyli Szymon Miczek i Tomasz Jonkisz, a honorową bramkę dla porębian strzelił debiutujący w ich barwach Patryk Kryger. Ale za to jaką! Były gracz m. in. LKS-u Łąka, Iskry Pszczyna czy trzecioligowego Finishparkietu Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie trafił bowiem bezpośrednio z rzutu rożnego.
Profi M-Tec wygrał w pszczyńskich derbach z Termexem 3-0, chociaż po pół godzinie gry utrzymywał się bezbramkowy remis. Dopiero później Rafała Danela pokonali Bartosz Poczkajski, Bartosz Czembor i Mateusz Jarząbek. O meczu ConstructoRa było na wstępie, a tuż po meczu lidera do gry przystąpił aktualny mistrz – Ełka Team. Przeciwnikiem był outsider tabeli – Szybkie Banany, ale o niespodziance nie było mowy. Po dwa gole dla Ełki zdobyli Marek Krzystolik, Łukasz Mika, Rafał Skaźnik i Gabriel Sochacki, jednego dorzucił kapitan Tomasz Kroczek. Dla Bananów jedyny raz z karnego trafił Janusz Zdunek i Ełka wygrała 9-1.
W dwóch ostatnich niedzielnych meczach rozstrzygnięcia padły w ostatnich sekundach. Najpierw pszczyński Relaks wypuścił z rąk dwubramkowe prowadzenie z czechowicką Enigmą. Ekipa Adriana Kędziora do 35 minuty prowadziła 5-3 po hat tricku Mateusza Majchera i golach Krzysztofa Cierpiała i Jakuba Kordonia. Bramki dla Enigmy strzelili Seweryn Buda, Patryk Hudziec i Kamil Buchta oraz dwie ostatnie Adam Budny – tą na 5-5 po rzucie wolnym tuż przed końcowym gwizdkiem. Z kolei PNP Czechowice-Dziedzice do 38 minuty wygrywał z BKR Team 2-0. Filip Horwat otworzył wynik już w pierwszej akcji. Podwyższył Grzegorz Salon, ale na dwie minuty przed końcem kontaktowego gola zdobył Krystian Kłonica. BKR-om na przeszkodzie stanęła też poprzeczka, ale ostatecznie dopięli swego w ostatnich sekundach, kiedy do remisu doprowadził Adam Pasternak.
W środę rozegrany został zaległy mecz 3.kolejki. Do przerwy niespodzianki nie było – Ełka Team prowadził do przerwy z Profi M-Tec 2-0 po bramkach Krzysztofa Folka i Marka Krzystolika. Po zmianie stron to zespół Bartosza Poczkajskiego przejął pałeczkę. Najpierw kontaktowego gola zdobył Konrad Tomala, do wyrównania doprowadził Mateusz Jarząbek, a na minutę przed końcem zwycięstwo i fotel wicelidera zapewniło „Profikom” trafienie Mariusza Michałka. Profi M-Tec Pszczyna ma więc 12 punktów i mecz mniej od lidera i grupy pościgowej, którą tworzą Ełka Team, PNP Czechowice-Dziedzice i ATS Jakub. Cała trójka zgromadziła po 10 punktów.

